sobota, 18 lutego 2012

"Nieśmiertelność zabije nas wszystkich" Drew Magary

Premiera 21 lutego

Jakiś czas temu widziałam świetny film "Wyścig z czasem", który podobnie jak ta książka, opiera się na modelu nieśmiertelności i dążeniu ludzi do osiągnięcia stanu, kiedy proces starzenia zanika, a my pozostajemy wiecznie młodzi. Film wywarł na mnie duże wrażenie, na co wpływ miała przede wszystkim idąca z nim w parze refleksja. Podobnie jest z tą książką, którą połknęłam w jeden dzień i której lektura nie tylko dostarczyła mi nie tylko rewelacyjnej frajdy, ale też skłoniła ku głębszym rozmyślaniom.

Rok 2019 ludzkość odkrywa lek na nieśmiertelność. Prawie. Nie starzejesz się, ale nadal możesz umrzeć na przykład potrącony przez ciężarówkę czy na raka. Lekarstwo pozwala ci na życie wieczne i teraz powstaje pytanie, co zrobić z czasem, o który już się nie martwisz? Jak obiecać na ślubnym kobiercu, że się nie opuści kogoś aż do śmierci lub jak zapobiec przeludnieniu?
Możesz próbować chować się przed światem, lecz on i tak cię dopadnie (…). Świat po nas przyjdzie.

piątek, 17 lutego 2012

"Portret w sepii" Isabel Allende

Trzecia książka Isabel Allende, za którą się zabrałam odkrywa zupełnie inną stronę tej autorki. W porównaniu do "Ines, pani mej duszy" oraz "Podmorskiej wyspy" ta powieść jest bardziej osobista, to poszukiwania własnego ja, choć nadal można zaobserwować rozwój hiszpańskich państw.

Aurora de Valle poszukuje własnych korzeni, babcia Paulina de Valle starannie ukryła jej pochodzenie, aby zapewnić jej jak najlepszą przyszłość. Przychodzi jednak dzień, kiedy bohaterka musi poznać własną przeszłość oraz przodków. Poskładanie całej układanki nie tylko przyniesie ukojenie, bo każdy człowiek musi czuć skąd pochodzi, lecz również odpowie na wiele pytań.

Aparat fotograficzny to bardzo prosta maszyna, nawet tępak potrafi się nim posługiwać, a cała trudność polega na umiejętności wyczarowania za jego pomocą owego dziwnego połączenia prawdy i piękna, które nazywa się sztuką.

sobota, 4 lutego 2012

Podsumowanie - styczeń 2012

Przeczytane książki: 9 (w tym 1 audiobook)
Ilość stron: 3293

Książki w ramach wyzwania projekt nobliści: 0
Książki w ramach wyzwania reporterskiego: 0
Książki w ramach wyzwania Haruki Murakami: 0
Książki w ramach wyzwania popularna klasyka: 0
Książki w ramach wyzwania Rosja w literaturze: 0
Książki w ramach wyzwania czytam Kinga: 1
Filmy w ramach wyzwania oscary - najlepszy film: 1

Najlepsza książka: "Spadkobiercy" Kaui Hart Hemmings
Ilość książek w stosie: 124
Ilość książek do recenzji: 47

Do tego mam przyjemność zaprosić was na kontynuację wyzwania:

piątek, 3 lutego 2012

"Książę mgły" Carlos Ruiz Zafon

Pędzę z czytaniem książek jak japoński pociąg, a wszystko to by jak najwięcej przeczytać przed zakończeniem ferii. Dzięki audiobookom mogę zasłuchiwać się w powieściach, które długo, długo musiałyby czekać na swoją kolej. Wydaje mi się, że gdybym nie czytała tej książki w takiej wersji pewnie nie wywarłaby ona na mnie tak dużego wrażenia.

W 1943 w obliczu zbliżającej się wojny rodzina Carverów(Max, Alicja i Irina wraz z rodzicami) przeprowadza się do małej osoby rybackiej na wybrzeżu Atlantyku. Zamieszkują dawny dom rodziny Fleishmanów, których syn Jacob utonął w morzu. Z chwilą pojawienia się Carverów zaczynają dziać się przedziwne rzeczy. W wolnej chwili Max poznaje Rolanda i jego dziadka Victora Kraya. Wraz z Alicją i Rolandem młodzieniec będzie próbował wyjaśnić tajemniczą zagadkę posągów artystów cyrkowych w ogrodzie. Dziadek przyjaciela opowie im o złym czarowniku, Księciu Mgły, który gotów jest spełnić każdą prośbę lub życzenie, ale w zamian żąda bardzo wiele. Coś, co dzieciom wydaje się jeszcze jedną miejscową legendą, szybko okazuje się zatrważającą prawdą. Musiało upłynąć wiele lat, by Max zdołał wreszcie zapomnieć owe letnie dni, podczas których odkrył, niemal przypadkiem, istnienie magii.

Ogłoszenia drobne

Z "Księcia mgły" ostały się już tylko 4 rozdziały, tymczasem mam przyjemność zaprosić Was na to wydarzenie:



czwartek, 2 lutego 2012

"Nigdy i na zawsze" Ann Brashares

Lubię książki, które mnie zaskakują, kiedy mają coś więcej do zaoferowania niż ładna okładka. A przede wszystkim, kiedy historia okazuje się o wiele lepsza, niż tego się spodziewałam.

Czasem miłość trwa dłużej niż życie.

Daniel posiada Pamięć. Pamięta każde poprzednie wcielenie począwszy od około 520 roku naszej ery do dnia obecnego. W wyniku rozkazu przełożonego palą wioskę cywili, kiedy zobaczył piękną dziewczynę. Dziewczynka pozostanie w jego pamięci do momentu, kiedy znów ją spotka, i ponownie, i tak wiele razy. Ma nadzieję, że kiedyś i ona sobie przypomni o miłości, która ich łączyła.

Przeżyłam szereg zaskoczeń podczas tej lektury - po pierwsze, pochłonęłam ją w kilka godzin. Czyta się błyskawicznie, kiedy wciągnęłam się w historię Daniela nie mogłam oprzeć się dalszemu czytaniu. Po drugie, ta opowieść nie jest w żadnym stopniu mdła, nawet, kiedy dochodzi do ujawnienia uczuć nie ma krzty lukru i słodkości. Po trzecie, naprawdę ciekawy pomysł i ujęcie sprawy. Reinkarnacja z innej strony, pokazanie, że nie znamy tajemnic wszechświata, że być może właśnie dużo osób powraca na Ziemię. Jednakże są ludzie, którzy pamiętają poprzednie wcielenia, są tacy którzy ani trochę, są też ludzie, których żywot przeznaczony jest na raz. Są też nowe dusze. Naprawdę podobała mi się taka perspektywa świata.

Z bólem żegnamy

Wisławę Szymborską, jedną z najbardziej cenionych poetek. Laureatka Literackiej Nagrody Nobla odeszła wczoraj, dnia 1 lutego 2012 mając 89 lat.

- Miała wyjątkowy dar. Przejawiał się on z jednej strony wielkością, a z drugiej skromnością. Była jedną z moich najbardziej ulubionych poetów na naszej planecie, a jednocześnie moją przyjaciółką - Clare Cavanagh, amerykańska tłumaczka wierszy Wisławy Szymborskiej.

To wielka strata nie tylko dla bliskich, ale dla całego świata, który dzięki jej poezji dostrzegał piękno w najprostszych rzeczach. Niebywale utalentowana poetka. Niech spoczywa w pokoju.


środa, 1 lutego 2012

"Open. Autobiografia tenisisty" Andre Agassi

Każdy człowiek niesie swoje brzemię, każdy ma swoją historię. A że czasami niektórzy dostają się na szczyt i mają coś więcej do powiedzenia, to chętnie sięgamy po ich autobiografie. Po rozliczenie życia w trasie, porażek, błędów, ciężkich początków i mordęgi, którą trzeba odbyć, aby być najlepszym. Bo bycie najlepszym w czymś nie oznacza, że jesteśmy najlepsi w ogóle. Agassi udowadnia, że swój szczyt przypłacił wieloma błędami i nikt nie jest idealny.

Urodzony w 1970, Amerykanin pochodzenia ormiańskiego, jest ostatnią nadzieją ojca na numer jeden w tenisowym świecie. Jako czwarte dziecko w rodzinie Andre od najmłodszych lat codziennie trenuje tenisa na tyłach domu. Ćwiczenia ponad siły to dopiero początek jego udręki z tenisem. Wysłany do Akademii Nicka Bolletteriego buntuje się i rzuca szkołę. Kiedy zaczyna karierę zawodową w końcu spotyka na swojej drodze ludzi, którzy zostaną z nim do końca kariery, będą go wspierać i wznosić na szczyt tenisowej kariery.