Premiera 21 lutego
Jakiś czas temu widziałam świetny film "Wyścig z czasem", który podobnie jak ta książka, opiera się na modelu nieśmiertelności i dążeniu ludzi do osiągnięcia stanu, kiedy proces starzenia zanika, a my pozostajemy wiecznie młodzi. Film wywarł na mnie duże wrażenie, na co wpływ miała przede wszystkim idąca z nim w parze refleksja. Podobnie jest z tą książką, którą połknęłam w jeden dzień i której lektura nie tylko dostarczyła mi nie tylko rewelacyjnej frajdy, ale też skłoniła ku głębszym rozmyślaniom.
Rok 2019 ludzkość odkrywa lek na nieśmiertelność. Prawie. Nie starzejesz się, ale nadal możesz umrzeć na przykład potrącony przez ciężarówkę czy na raka. Lekarstwo pozwala ci na życie wieczne i teraz powstaje pytanie, co zrobić z czasem, o który już się nie martwisz? Jak obiecać na ślubnym kobiercu, że się nie opuści kogoś aż do śmierci lub jak zapobiec przeludnieniu?
Rok 2019 ludzkość odkrywa lek na nieśmiertelność. Prawie. Nie starzejesz się, ale nadal możesz umrzeć na przykład potrącony przez ciężarówkę czy na raka. Lekarstwo pozwala ci na życie wieczne i teraz powstaje pytanie, co zrobić z czasem, o który już się nie martwisz? Jak obiecać na ślubnym kobiercu, że się nie opuści kogoś aż do śmierci lub jak zapobiec przeludnieniu?
Możesz próbować chować się przed światem, lecz on i tak cię dopadnie (…). Świat po nas przyjdzie.








